paź 10
7
Łódź bez dopalaczy za 1,46 zł ?
Uczymy łódzkie dzieci zachowań prozdrowotnych i umiejętności organizowania sobie w zdrowym stylu czasu wolnego od nauki bez dopalaczy i innych używek.
Miasto Łódź na naszą Świetlicę Podwórkową przeznacza dziennie na dziecko 1,46 zł (w porównaniu ze świetlicą MOPS: ~30,30 zł na dziecko/ dziennie).
Jak radzimy sobie z małą dotacją?
Jak pracujemy? Jakie mamy sukcesy?
Czy to uczciwe, że na pracę z łódzkimi dziećmi dostajemy symboliczną złotówkę? Przeczytaj więcej ….
Początek istnienia
W zniszczonej przez wojnę kamienicy przy ulicy Pomorskiej 54 w Łodzi w 2006 roku pojawiła się Świetlica Podwórkowa. Na podwórku, gdzie dla okolicznych dzieci, jednym z ciekawych miejsc zabaw był pobliski śmietnik. Po założeniu w styczniu 2006 roku Stowarzyszenia Centrum Wsparcia Terapeutycznego, rozpoczęto remont lokalu, pozyskanego bez przetargu w krytycznym stanie technicznym. Pomimo kradzieży większej części materiałów remontowych, dalej kontynuowano prace nad przyjaznym i bezpiecznym miejscem dla dzieci. Upór i wytrwałość kadry doprowadziła do sukcesu, który był ogłaszany przez „świątecznych Aniołów” w zaproszeniach dla dzieci i ich rodzin do odwiedzenia nowego miejsca.
Aktywność w społeczności lokalnej
W 2006 roku zapisanych było 16 dzieci, w dniu dzisiejszym na Świetlicę Podwórkową zapisanych jest 63 podopiecznych. Wzrost liczby dzieci spowodowany jest zdobytym zaufaniem wśród najmłodszych i ich rodzin, a także atrakcyjnymi formami zajęć, które opierają się na budowanej z dziećmi relacjach terapeutycznej. Właśnie to, że dziecko dla nas nie jest anonimowe, potrafimy mu pomóc. Prowadzimy wsparcie socjoterapeutyczne w formie grupowej poprzez prowadzenie półotwartej grupy terapeutycznej. Dzieci i młodzież uczy się wzajemnego szacunku i umiejętności w nawiązywaniu prawidłowych relacji z innymi. Duży nacisk kładziemy na rozwój emocjonalny dzieci, dając im możliwość do wyuczenia się zdrowych form odreagowania trudnych emocji oraz potrafimy korygować urazy psychiczne, z którymi dzieci nie dają sobie rady. Poprzez taką relację opartą na zaufaniu, tworzymy miejsce, gdzie czują się bezpiecznie, w którym mogą w sposób otwarty opowiadać o swoich bolesnych przeżyciach. W tym celu współpracujemy z pedagogami szkolnymi, kuratorami sądowymi, strażą miejską. W sytuacjach konfliktowych organizujemy dla rodzin naszych wychowanków nieodpłatne porady ze specjalistami (psychoterapeutą, mediatorem rodzinnym, doradcą psychospołecznym) oraz sami organizujemy w świetlicy spotkania rodzinne, celem rozwiązania problemów.
Podwórko przy Pomorskiej 54 stało się bezpieczniejszym miejscem dla społeczności lokalnej. Stajemy się dla naszych sąsiadów wsparciem w uzyskaniu na terenie kamienicy minimalnych ulepszeń. W tym roku wspólnie udało się przekonać Administrację Nieruchomości do zamontowania oświetlenia obejmującego całe podwórko. Dokonujemy zmian estetycznych (na miarę naszego budżetu) sadząc kwiaty i krzewy oraz dbając o resztę trawnika, na którym w dni ciepłe organizujemy grilla lub grę w bule.
Walczymy o pieniądze, także na organizacje wakacji dla naszych najbiedniejszych dzieci. Dajemy im szansę na jedyny wypoczynek poza Łodzią i atrakcyjne formy spędzenia czasu wolnego. Zawsze łączymy pożyteczne z przyjemnym, ucząc przy okazji dzieci nie tylko zachowań prospołecznych, lecz także wiedzy z zakresu kultury Łodzi.
Walka o przetrwanie
Od stycznia 2010 roku, kiedy dowiedzieliśmy się, że otrzymaliśmy od Miasta Łodzi (podział funduszy organizowany jest przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Łodzi) kwotę w wysokości 9.660 zł na 11 miesięcy ogarnął nas smutek. Wtedy podjęliśmy decyzję aby nie zamykać Świetlicy Podwórkowej. Wierzyliśmy, że nasze starania o pozyskanie nowych środków będą łatwiejsze. Aby funkcjonować na poziomie dostatecznym, nasz roczny budżet powinien wynosić minimum 68.000 zł (tego samego typu świetlica prowadzona przez MOPS na roczne funkcjonowanie otrzymuje z budżetu Miasta Łodzi około 200.000 zł). Miasto Łódź na naszą świetlicę przeznacza dziennie na dziecko 1,46[1] zł (w porównaniu ze świetlicą MOPS: ~30,30[2] zł na dziecko/ dziennie). Jeden milion złotych pochodzących z budżetu miasta podzielony jest następująco: prawie 60% tej sumy trafia do 4 świetlic prowadzonych przez MOPS, około 40% dla 43 świetlic prowadzonych przez organizacje pozarządowe. Podział ten wydaje się być w naszym poczuciu mało sprawiedliwy, a nawet wzbudzający poczucie dyskryminacji instytucjonalnej.
[1] 9.660zł : 11 mies. : 20 dni : 30 dzieci = 1,46 zł
[2] 200.000zł : 11 mies. : 20 dni : 30 dzieci = około 30,30 zł
To prawda, że mamy szansę na pozyskanie pieniędzy z innych konkursów ogłaszanych przez Urząd Miasta Łodzi. Jednak te pieniądze są tylko na poszczególne akcje typu „świąteczna paczka dla dziecka”, z dofinansowaniem około 10,00 zł na dziecko. Inna forma to dofinansowanie zajęć sportowych, gdzie główny nacisk jest na sfinansowanie trenerów i wynajem sal sportowych, a nie na codzienne utrzymanie placówki. Z Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi można pozyskać pieniądze na wsparcie świetlicy, ale nie w 80%. W 2010 roku złożyliśmy ofertę na zajęcia socjoterapeutyczne wraz z kosztami użytkowania sal (pobór prądu elektrycznego, zakup produktów spożywczych itp.). Otrzymaliśmy tylko około 10% (5.000 zł) wartości projektu. Wiemy, że zadanie prowadzenia świetlic nie jest w kwestii województwa, lecz gminy.
Olbrzymia szansa jest w możliwości pozyskania z odpisu 1% z podatku. I znowu jesteśmy w kropce. W roku bieżącym, „amatorskimi metodami promocji” udało się pozyskać 10.000 zł, które chcemy spożytkować na utrzymanie świetlicy. Te środki nie wystarczą na profesjonalną (choćby w wersji minimalnej) kampanię promocyjną 1%. Zaproponowaliśmy współpracę z profesjonalnymi firmami zajmującymi się kampanią społeczną, ale bez pozytywnych rezultatów. Pozostaje nam wydruk ulotek i ich kolportaż własnymi środkami.
Szansą na utrzymanie świetlicy byłyby też środki pozyskane z programów unijnych. Jednak nasze dzieci są w wieku 7-18 lat (z przewagą 7-14), co powoduje, że ogłaszane konkursy nie są skierowane dla naszej instytucji. Beneficjentem w tych programach są osoby od 16 r.ż.. Wyjątkiem jest „Program: Młodzież w Działaniu”, z którego już skorzystaliśmy – dofinansowano tylko działania, materiały, bez uwzględnienia codziennych kosztów placówki.
W skład kadry Świetlicy Podwórkowej wchodzą:
- Marta Skąpska i Patrycja Chrzanowska – pedagodzy, kształcą się obecnie w Krakowskim Centrum Psychodynamicznym w Krakowie zdobywając specjalizację w zakresie socjoterapii. Zatrudnione są na umowę o pracę (mies. netto: 560,-).
- Sylwester Janek – pedagog, socjoterapeuta, psychoterapeuta młodzieży i dorosłych. Wolontariusz. Obecnie pracuje jako nauczyciel akademicki.
- Gabriel Lorencki – pedagog specjalny. Wolontariusz. Obecnie pracuje jako nauczyciel w szkole podstawowej i gimnazjum oraz kształci się także w specjalizacji w zakresie socjoterapii.
- Marta Brochocka – główny księgowy (mies. netto: 100,-).
Pakiet socjalny
Podstawowe potrzeby
- czynsz 220 zł/mies.
- energia elektr. (ogrzewanie) około 3.000 zł/rok.
- produkty żywnościowe 400 zł/mies.
- art. plastyczne, biurowe 150 zł/mies.
- art. chemiczne 50 zł/mies.
- usługi telekomunikacyjne 150 zł/mies.
Dodatkowo doliczyć należy bieżącą naprawę i zakup wyposażenia oraz odnowienia lokalu (uzyskanego w krytycznym stanie technicznym), wynagrodzenie pedagogów i socjoterapeuty, specjalisty ds. księgowości.
Pakiet standard
W lokalu, w którym dziennie przebywa około 30 osób, szybciej zużywa się istniejące wyposażenie. Na dzień dzisiejszy przydałoby się odświeżenie ścian, wymiana wypoczynku, foteli. Dodatkowy zakup nowych puf byłby praktycznym rozwiązaniem. Koniecznym stał się pilny zakup dużego, składanego stołu, który nie tylko służy podczas zajęć warsztatowych, ale także w codziennym spożywaniu posiłków. Nasze „piłkarzyki” są już w kiepskim stanie technicznym, głównie dlatego, że są popularną zabawą dla naszych młodych zawodników. Obecnie posiadane gry planszowe i gry PC też wymagają wymiany. Dzieci bardzo lubią gry logiczne i edukacyjne. Nasz stary komputer jest już bardzo zmęczony codziennym użytkowaniem, nie tylko w granie, lecz uczeniem się jego obsługi.
Prowadzenie takiej działalności rodzi potrzebę tworzenie nowych pism i archiwizację różnych dokumentów. W placówce brakuje nam dużego, z dobrym zabezpieczeniem na ważne dokumenty, regału do archiwizacji. Przydałyby się także inne meble biurowe.
Niestety, pracując w środowisku, uznanym za „enklawę dziecięcej biedy”, często doświadczamy aktów dewastacji i prób włamania się do świetlicy. Ze względów finansowych nie posiadamy żadnego monitoringu i zabezpieczeń elektronicznych naszego miejsca. Nie ukrywamy, że takie zabezpieczenie nie tylko zwiększyłoby nasze poczucie bezpieczeństwa, lecz także przyczyniłoby się do niwelowania zniszczeń, za które musimy płacić (np. wybita szyba).
Ściana zewnętrzna naszej świetlicy jest w stanie krytycznym. Co chwila odpadają jakiejś jej części. Tynk zewnętrzny stracił swoje właściwości. Ze względów estetycznych i porządkowych przydałoby się jej odnowienie wraz z zakupieniem nowych tablic informacyjnych. Dodatkowo, zimą i wczesną wiosną realnym zagrożeniem dla naszych podopiecznych są zwisające sople lodu tuż nad wejściem. Rozwiązaniem problemu byłoby zamontowanie zadaszenia, na które nas nie stać. Poprawa stanu nawierzchni podwórka zapobiegłaby częstym upadkom i zwichnięciom wśród dzieci i okolicznych mieszkańców. Pisma do Administracji Nieruchomości „Kamińskiego” nie dały rezultatu.
Pomysły na polepszenie budżetu
Kampania 1%
Realną szansą jest w możliwość pozyskania z odpisu 1% z podatku. W roku bieżącym, „amatorskimi metodami promocji” udało się pozyskać 10.000 zł, które chcemy spożytkować na utrzymanie świetlicy. Te środki nie wystarczą na profesjonalną (choćby w wersji minimalnej) kampanii promocyjnej 1%. Chcemy zaproponować współpracę
z profesjonalną firmą zajmującą się kampanią społeczną. Opłata za organizację profesjonalnej kampanii będzie przekazana po jej zakończeniu i uzyskaniu środków w 2011 roku (podstawą współpracy byłaby podpisana zgodnie z prawem umowa).
Na dzień dzisiejszy pozostaje nam wydruk ulotek i własnymi środkami ich kolportaż. (pomoc w tym obszarze byłaby zbawienna).
Payroll (program składki pracowniczej) jest jedną z prostych i efektywnych form wspierania celów społecznych wybranych przez pracowników.
Payroll polega na dobrowolnej deklaracji pracowników przedsiębiorstwa do regularnego przekazywania określonej przez siebie, niewielkiej kwoty z pensji[1] na rzecz wybranej organizacji pozarządowej lub realizacji wybranego programu społecznego. Jest elastyczny i łatwy do wdrożenia, przy minimalnych procedurach administracyjnych. Jest to również idealna forma pomocy generująca stabilne źródło finansowania dla naszej organizacji. Payroll jest narzędziem, które można wprowadzić w każdej firmie dzięki prostej procedurze (pracownik wypełnia deklarację jednorazowo), nie obciążając przy tym nadmiernie budżetu darczyńcy (przekazywane są niewielkie kwoty, co miesiąc). Pracownicy mogą traktować payroll jako formę wolontariatu, deklarując równowartość swojej stawki godzinowej.
[1] Np. comiesięczne przekazywanie końcówki wypłaty na naszą Świetlicę Podwórkową. Jedna osoba przekazać może od 0 do 11,88 zł na rok. Jednak przy dużej ilości osób to stałe, efektowne wsparcie.
Licytacje
Projekt: Mój świat, moje podwórko …
Pomysł jest prosty. Najpierw zapraszamy dzieci na warsztaty z osobą potrafiącą obsługiwać się kamerą i aparatem fotograficznym, a także kogoś ze szkoły filmowej aby przekazać podstawową wiedzę z zakresu tworzenia filmu. Potem dzieci połączone w zespoły 2-3 osobowe zabierają sprzęt i nagrywają siebie w najbliższym otoczeniu. Opowiadają o sobie i o miejscu zamieszkania.
Jesteśmy gotowi zaufać naszym podopiecznym. Wierzymy, że zostaną stworzone unikatowe, wyjątkowe filmy wyrażające to co kryją dzieci na łódzkich podwórkach. Wiedza ta będzie przydatna kadrze w celu tworzenia indywidualnych i grupowych planów terapeutycznych z dziećmi.
Brakuje tylko sprzętu.
Pakiet na mnożenie szans
Marzeniem kadry Świetlicy Podwórkowej jest nie tylko utrzymanie i prowadzenie jednej Świetlicy Podwórkowej. Dążymy w głębi serca to klonowania podobnych świetlic na terenie Łodzi, jak i poza nią. Przez lata pracy zrozumieliśmy, że obrany przez nas system pracy wychowawczej i kierunek naszej działalności przynosi oczekiwane rezultaty. Osiągamy zakładane cele terapeutyczne. Widzimy trwalsze zmiany w osobowości i w zachowaniu u naszych podopiecznych. Wiemy, że im dłuższe relacje z dzieciakami, tym więcej sukcesów.
Uczymy wychowanków zachowań prozdrowotnych i umiejętności organizowania sobie w zdrowym stylu czasu wolnego od nauki bez dopalaczy i innych używek.
Jesteśmy profesjonalistami w pracy z dziećmi ulicy i z trudną młodzieżą.
Jednak nie potrafimy skutecznie zdobywać pieniędzy aby móc ją skutecznie kontynuować.
Dlatego prosimy Ciebie o wsparcie i zaufanie naszej czwórce.
Z nadzieją:
Marta Skąpska
Patrycja Chrzanowska
Sylwester Janek
Gabriel Lorencki
